Kategorie
Receptury

Crazy Black Motherfucker (Dry Stout 11 BLG)

Skąd ta nazwa? Wyjaśnieniem jest to co działo się podczas mierzenia ekstraktu. Można przeczytać niżej.

Zestaw Dry Stout z Browamatora. Powiedzmy, że 11BLG.

314.pl_Crazy_Black_Motherfucker.jpg

 

Zasyp i składniki

  • słód pale ale Weyermann® 3,2 kg
  • płatki jęczmienne 0,5 kg
  • jęczmień palony 0,3 kg
  • słód karmelowy Carafa® II 0,1 kg
  • chmiel goryczkowy Challenger (UK) granulat 30 g
  • drożdże górnej fermentacji Safale S-04 11,5 g
Zacieranie
Nie pamiętam szczegółów. Pamiętam, że było „na lenia”, 68 stopni.
Wysładzanie
No właśnie, to było ciekawe i tu był błąd. Strasznie mi sięszybko przefiltrowało. 15 może 20 minut. Nie miałem zacisku na wężyk. Chyba w związku z tym słabo mi się wypłukał cukier i dosyć szybko zaczęło lecieć „cienka” brzeczka (2 BLG). Do tego momentu nałapałem może 17-18 litrów. Po gotowaniu zostało mi 15 litrów. Natomiast dziś nie jestem już pewien, czy pomiar był dobry, ale o tym dalej.
Chmielenie
Gotowanie 70 minut.
60 minut – East Kent Golding 15g
20 minut – East Kent Golding 10g
Fermentacja
7 dni burzliwej, potem było 4 BLG.
14 dni cichej.
Butelkowanie
18 kwietnia 2016
Stłukłem już 3 „spławiki”, więc stwierdziłem, że już zarobiłem na refraktometr. No i zmieżyłem to co co wyszło i 7 Brix! 100g glukozy na 700ml wody do refermentacji i wlałem do butelek. Będę podchodził w grubych ciuchach ;).
Errarta
Okazało się, że mierzenie Brix nie jest tak proste jak mierzenie BLG. Nie wystarczy po prostu odczytać wynik. Trzeba mieć wynik z ekstraktu nastawnego (który też minimalnie się koryguje), a po odczytaniu ekstraktu po fermentacji przelicza się według jakiegoś wzoru. Kalkulatory są w internecie. Z tego wynika, że te 7 Brix przekłada się na około 4 BLG.
Ocena
Ocenęuzupełniam już dawno po wypicie. Bardzo z pamięci, ale żeby wpisy były spójne, to dodaję.
  • Spojrzenie
Czarne, nieprzejrzyste. Piękna, brązowa piana.
  • Wąchnięcie
Nic. No może nie całkiem nic. Czekolada, paloność. Całkiem przyjemnie. W końcu to tylko stout, więc dla mojego nosa, to dużo za mało wrażeń.
  • Mlaśnięcie
Słabo. Nie jestem zadowolony. Pierwsze wrażenie jest takie, że to piwo wcale nie jest dużo lepsze, od takiego z brew kita. A skoro tak, to po jakąholerę siedzieć nad kotłem cały dzień?
Po pewnym czasie porównałem je „szklanka w szklankę” z Guinessem, które kiedyś było moim ulubionym piwem. Odkąd piję tylko krafty i swoje to bardzo się rozbestwiłem. Guiness jużnie jest taki dobry jak kiedyś. W gruncie rzeczy mój stout mu nie ustępuje. Ale to raczej źle świadczy o Guinessie, a nie dobrze o moim piwie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *