Kategorie
Receptury

10 warka – mleczny, kawowy, waniliowy stout

Mleczny, kawowy, waniliowy stout 17,3 BLG (2 z laktozy). Receptura bardzo podobna do kawowy stout „Biurowe, bo z kawą”. Być może dodam również kakao. To znaczy takie oryginalne, tarte. Piwo w założeniu ma być takim pijalny deserem.

Zasyp i składniki

  • Monachijski Typ 2 (16-24 EBC) – Strzegom – 5 kg
  • Château Special B® (350 EBC) – Castle Malting – 1 kg
  • Pszeniczny czekoladowy 800-1200 EBC – Weyermann – 0,25 kg
  • Château jęczmień palony (1200-1400 EBC) – Castle Malting – 0,25 kg
  • płatki owsiane błyskawiczne – 0,25 kg
  • Magnat 14,2 aa – granulat – 50 g
  • Halertau Harsbrucker 2,3 aa – granulat – 25 g
  • Drożdże Safale US-05
Zacieranie 2017-01-01
23 litry 67C – 60 minut, 75 i filtracja. Jęczmień palonyi pszeniczny czekoladowy wrzucony był 10 minut przed końcem zacierania przy 67C.
Wysładzanie 2017-01-01
Prawie cały gar 16 Brix.
Chmielenie 2017-01-01
Gotowanie 60 minut.
60 minut – Magnat 30 g
10 minut – Magnat 20 g
10 minut – Laktoza 500 g. Podbiło BLG o 2 stopnie.
0 minut – Halertau Harsbrucker 25 g
4 dni – palone ziarno kawy 50 g
4 dni- laska wanilii
Fermentacja 2017-01-02
25 litrów nastawione 2017-01-02 z zatopioną łyżeczką :).
2017-01-14 Przelany na cichą. Bardzo mocno odfermentowało – do 3,02 BLG. Biorąc pod uwagę, że tam było około 2BLG laktozy, to oznacza, że odfermentowało do 1 BLG. Pierwszy raz mi się coś takiego zdarzyło. Bardzo ładnie pachnie. Muszę uwarzyć taki stout bez dodatków. Jest mocno goryczkowe, czyli jak zwykle pofolgowałem z chmielem. Dla mnie dobrze, ale to miało być piwo „babskie” więc nie wiem, czy takie będzie.
Butelkowanie 2017-01-21
52 butelki. W tym 8 małych 0,33. Razem 24,5 litra. Do refermentacji użyłem 170g glukozy, co powinno dać około 2,3 vol nagazowania
Ocena

 2017-02-10 – Otworzyłem małą buteleczkę mojego mleczno, kawowo, waniliowego stoutu. Spodziewam się, że będzie to raczej degustacja typu quality control i sprawdzenie jak tam idzie. Myślę, że jest po prostu jeszcze za wcześnie.Ale do rzeczy. Po otwarciu leciutko syknęło i nic nie wychodzi. Nagazowanie raczej niskie i chyba tak będzie dobrze, choć spodziewam się, że jeszcze  trochę dojdzie. Bardzo się postarałem coś wyczuć z butelki. Moim zdaniem to nuta czekoladowa. Ćwiczę ile się da to wąchanie.

Czas przelać do pucharu. Nalałem agresywnie. Stworzyła się piękna, beżowa piana. Drobnopęcheżykowa i wciąż obfita po kilkudziesięciu sekundach. Piwo prawie czarne, albo bardzo ciemno brunatne. Dostrzegam drobne refleksy z boku szklanki, ale piwo jest właściwie nieprzejrzyste.

Zdecydowanie czekolada na pierwszym planie w aromacie. Po chwili również trochę wanilii. Leciutka kawa z mlekiem. Taka słodka.

Słodkie, a na finiszu fajna goryczka. Myślę, że nie przesadzona. Chyba tym razem utrafiłem w taką „ludzką” dawkę. Ta goryczka jest kawowa. Oczywiście pochodzi od chmielu, ale kojarzy mi się z kawą, tyle że razy 2 lub nawet 3.

Bardzo dobre piwo i myślę, że z potencjałem, do polepszania się.

Następny wpis dotyczący tej warki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *