Kategorie
Bieżączka

Zaniedbałem się

Brudny, nieogolony, w zlewie góra naczyń, podłoga się klei, przez szyby nic nie widać… Można powiedzieć, że w temacie dbania o ten blog zapuściłem się strasznie. Ale zostać zwyciężonym i się podnieść, to jest zwycięstwo, jak mawiał mniej więcej marszałek Piłsudski. Zatem spróbuję wskrzesić ten blog, bo jak go pisałem to się nieźle bawiłem i nic nie stoi na przeszkodzie, żeby dalej tak było.

A mam nadzieję, że będzie dużo lepiej. Będą filmy i podcasty, i teksty, czyli będzie multimedialnie i kolorowo. Bo wbrew pozorom, ja wcale nie zapuściłem się tak, jak napisałem w pierwszym akapicie. Przez ten czas próbowałem coś zrobić, poszukać nowej formuły na relacje z browaru i wiecie co? Nie znalazłem. Ale co z tego. Będę sobie dalej poszukiwał, dalej będę pewnie niespójny, chaotyczny. Ale będę. A zatem do dzieła. Bądź czujny, bo już za chwileczkę, już za momencik powinno się coś pojawić. Niech ten wpis będzie takim „bip”, które pojawiło się na Tweeterze pewnej zapowiadanej gry, który to tweet spowodował gorączkę zakupów akcji producenta tej gry. Także głośne BIP do całego internetu. Oczekujcie nieoczekiwanego!

Kategorie
Bieżączka

Zbiorczy wpis podsumowujący tygodnie zaniedbań

Muszę sobie coś takiego dla porządku wpisać. Nie będę już zmyślał dat i wszystkich parametrów, a wpiszę tylko kilka słów o tym co się działo w browarze.

Piwa belgijskie, o których pisałem tu i tu, są już gotowe. Ten jasny wyszedł przyzwoity i chętnie go popijam. Natomiast ciemny… daję mu jeszcze szansę, ale wali alkoholem, co nie jest jeszcze takie najgorsze, bo ma szansę się ułożyć, ale niestety się nie nagazował i jest strasznie płaski. Do tego cukier, który poszedł na refermentację, która nie zaszła, osłodził to coś i chyba będzie kanał.

Kategorie
Bieżączka

Warka 22: Witbier ponownie

Nie ma co opowiadać. Piwo według tej receptury. Wtedy miał to być Hefeweizen, ale zostałem naprostowany, że wyszedł witbier. Warzone 12.11.2017. Nastawione na fermentację 12,8 Brix.

Kategorie
Bieżączka

Belgijski blondasek przelany na cichą

No właśnie, taka mu się ksywka przyplątała, a to dlatego, że właśnie powstał jego ciemny brat. Prawdziwy potwór 19 BLG. Ale wracając do tematu, blondasek odfermentował do 4,75 BLG, więc niedużo. Albo za krótko fermentowało, albo mam też taką teorię, że za mało powietrza dostarczam drożdżom. Tak, czy tak, ponieważ już miałem nagotowane, to musiałem już przerwać fermentację.

Kategorie
Bieżączka

American stout w butelkach

American stout przelany do butelek. 52 butelki, 230g cukru, czyli celuję w nagazowanie około 3.

Kategorie
Bieżączka

Meldunek z frontu 2017-06-15

Leśny dziad na cichej

Dzisiejsze działania prowadzone były na trzech kierunkach. A na zdjęciu „Leśny dziad” tuż przed zamknięciem.

  1. „Leśny dziad” został przelany na cichą. W sumie jedna z najdłuższych (jeśli nie najdłuższa) fermentacji, bo prawie miesiąc. Odfermentowało z 16 Brix do 8,8 Brix, czyli z 15,4 BLG do 4,2 BLG. To oznacza 5,9% alkoholu bez uwzględnienia refermentacji.
  2. Cydr z kartonikowego soku. Tego nigdzie nie opisywałem. Fermentował na drożdżach do wina białego kupionych w którymś marketów budowlanych.  Zszedł z 12 do 4 Brix, czyli z 11,5  do 1 BLG. Bardzo odfermentował. Też okooło 5,5% alkoholu. Tak samo jak poprzedni. Na początku podjechał mi acetonem, ale potem zapach przyjemny. Zobaczymy co będzie.
  3. Amerykańska pszenica zabutelkowana. 38 butelek. 200 g cukru, czyli nagazowanie gdzieś około 3,5. Nie ma jeszcze nazwy.
Kategorie
Bieżączka

Pszenica podsypana Ameryką

W środę (31.05) wsypałem troszkę amerykańskich chmieli do leżakującego piwa pszenicznego. 25 g Simcoe i 25 g Amarillo. Butelkowanie zapowiada się za około tydzień.

Poprzedni wpis dotyczący tej warki

Kategorie
Bieżączka

Schemetterling konkursowy

Shmetterling

Wykazuję się teraz ogromną odwagą. Obnażam przed światem, że posłałem piwo na konkurs. Przecież mogłem poinformować dopiero po fakcie w razie sukcesu, lub nie informować wcale, w razie porażki. Piwowarski ekshibicjonizm. Posłałem piwo na IV Lubuski Konkurs Piw Domowych w Witnicy. 10 czerwca finał. Zobaczymy. Oczywiście śmiem wierzyć w sukces. To co budzi moje obawy, to fakt, że w mojej ocenie piwo nieco wyszło poza ramy stylu hefeweizen. Dla smaku i aromatu to dobrze, ale nie wiem, czy sędziowie nie uznają go za zbyt wyraziste. Nie jest jakoś przegięte. Zachowuje wszelkie cechy stylu, ale jednak nie jest takie gładkie i nijakie. Bardzo mi smakuje. Po prostu te dorzucone skórki cytrusów, kolendra spowodowały, że piwo jest w mojej ocenie zbyt absorbujące. Bez względu na wynik, dostanę ocenę i się nią podzielę.

Kategorie
Bieżączka

Zbiorcze uzupełnienie wpisów

Fermentownia

Trochę zaległości mi się zrobiło we wpisach. Ogólny bałagan, nieuzupełniony dziennik. To powoduje, że dla niektórych piw pogubiłem się ile miały ekstraktu na początku, lub na końcu fermentacji, nie mogę odnaleźć wszystkiego co dotyczy receptur. Ale trzeba to w końcu ogarnąć i uzupełnić. Tym wpisem załatwiam wszystkie zaległości bieżączki. Zaległą recepturę „Leśnego dziada” udało mi się jakoś z pamięci, podcastów i notatek dopisać. Jedną tylko rzecz zostawiam jako oddzielny wpis, bo to jest dla mnie bardzo ważne. Ale to zaraz wpadnie, więc nie ma co uprzedzać. Chyba po prostu napiszę króciutko o każdym piwie, które aktualnie jest na jakimś etapie produkcji. Zdjęcie już się pojawiło, ale doskonale ilustruje co się dzieje.

RIS – tu chyba jestem na bieżąco. Piwo wolnorobiącesię, więc łątwo być na bieżąco. W tej chwili, od 1 kwietnia, na cichej fermentacji z dodatkiem palonych płatków dębowych macerowanych w Śliwowicy Łąckiej.

Cydr – w ogóle nie było o tym nic. Może w podkaście się pojawiło. Gdyby to określić jednym słowem, to byłoby to łatworobiącesię. Kupiłem w supermarkecie 10 litrów soku jabłkowego i wsypałem drożdże do białego wina za około 5 złotych. Próbuję odtworzyć w pamięci kiedy to mogło być. Myślę, że to szię stało dokładnie tego samego dnia, w którym robiłem weizena (na marginesie zyskał nazwę Shmetterling – motyl po niemiecku). Zatem przyjmuję, że cydr fermentuje od 18 kwietnia z 12 Brix.

Schmetterling – bardzo dobry hefeweizen wyszedł. Połowy już nie ma :). Porównywałem go z Paulanerem i pszenicznym z Ciechana. Spokojnie sobie radzi. Moim zdaniem jest lepszy, ale chyba nieco wystaje poza styl. Nie jestem pewien, czy potrafię to dobrze ocenić, ale jest chyba zbyt wyrazisty. Dla smaku, aromatu to lepiej, ale… Czytaj w następnym wpisie.

AIPA – pewnie zostanę przy nazwie „Podwójna korona”. Pomimo, że w każdej warce następują drobne zmiany w recepturze, to dalej wychodzi mi z tego moja solidna AIPA. 20 maja przelana na cichą, 24 maja chmielona na zimno: Citra 50 g, Willamete 39 g, Marynka 20 g. 20 maja przelana w butelki. 23 litry + 250 g cukru, czyli nagazowanie na poziomie około 3. Na pierwszy rzut oka, świetnie sprawdza się filtrowanie przez pieluchy.

Amerykańska pszenica – od 28 maja na cichej fermentacji. Od 11  do 4 BLG, czyli odfermentowanie dosyć płytkie. Jutro wsypię chmiele na zimno. Jeszcze nie wiem jakie. Muszę sprawdzić, co mam, co dokupię.

Leśny dziad – gotowany 20 maja. Nie mam nic do dodania. W tej chwili jest na fermentacji i wszystko o nim jest na bieżąco.

Kategorie
Bieżączka

Pszenica clasica w butelkach

2017-05-13

Pszenica clasica w butelkach

No właśnie, chyba się nazwa urodziła. Ten weizen będzie się nazywał Pszenica clasica, czytane tak jak się pisze. No chyba, że jednak będzie inaczej. 22 litry jest już w butelkach. W sumie 40 butelek, ale jedna taka duża, jak widać na zdjęciu. 250g cukru do refermentacji, co powinno dać nagazowanie nieco powyżej 3,5.