Kategorie
Bieżączka

Czerwone

Poprzedni wpis dotyczący tej warki

Tydzień temu przelałem do butelek tą drugą połowę wędzonego, która leżakowała na wiśniach. Wiśnie moczyły się prawie dwa miesiące, ale wrażenie jest kolosalne. Wystarczy spojrzeć na zdjęcie. Piwo jest po prostu czerwone. Wędzonego to już w nim chyba całkiem nie ma. Ciekawa sprawa stała się z goryczką. Otóż wiśnie są strasznie gorzkie, a samo piwo się „odgorzkowało”. Na szczęście chmielone było dosyć solidnie, więc jest wystarczająco. Myślę, że to będzie na prawdę udane piwo i na pewno powtórzę takie leżakowanie na różnych owocach już nie koniecznie na słodach wędzonych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *