Kategorie
Degustacje

Premiera Geniusza

Poprzedni wpis dotyczący tej warki

Druga z dzisiejszych premier. Celowałem w dry stout -wyszedł bardzo dobry stout, ale nie bardzo dry. Właściwie przypomina mi bardzo Cafe Roma

  • Na pierwszy rzut oka

Słaba piana. Niska i krótka. Czarne.

  • Miałem nosa…

Na reszcie nie czuję w moim stoucie nic nieprzyjemnego. Lekka czekolada. Przyjemnie. Nie mogę znaleźć nic bardzo charakterystycznego. Najważniejsze, że absolutnie jest poza zasięgiem brew kitu. Poprzednie dry stouty miały coś w sobie coś takiego brew kitowego. Nie wiem, jak to opisać inaczej. Po prostu nie bardzo różniły się od mojego pierwszego dry stoutu, który był robiony z brew kitu.

  • Mlaśnięcie…

Piwo wyszło bardzo smaczne. Bogaty smak. Ponownie nasuwa się Cafe Roma. Tyle, że tam było całe bogactwo różności. Kawa, wanilia, laktoza… A tu same słody, a wyszło bardzo bogato. Dobre, a nawet bardzo dobre, ale celowałem w coś innego. Miał być dry, a wyszedł zbyt bogaty na dry.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *